<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kulisy Kultury &#187; alice russell</title>
	<atom:link href="http://kulisykultury.pl/tag/alice-russell/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kulisykultury.pl</link>
	<description>Nowa odsłona serwisu kulturalnego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2015 13:29:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Alice Russell &#8211; &#8220;To Dust&#8221; &#8211; recenzja muzycczna</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/alice-russell-to-dust-recenzja-muzycczna/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/alice-russell-to-dust-recenzja-muzycczna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Mar 2013 11:35:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[» Muzyczne]]></category>
		<category><![CDATA[alice russell]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja muzyczna]]></category>
		<category><![CDATA[to dust]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=40442</guid>
		<description><![CDATA[Niby już pięć lat minęło od jej poprzedniego autorskiego albumu, ale przecież rok temu Alice Russell razem z Quantikiem wydali inspirowany latynoskim jazzem, urokliwy longplay &#8220;Look Around The Corner&#8221;. Trudno więc &#8220;To Dust&#8221; nazwać wspaniałym powrotem soulowej diwy z Suffolk. Natomiast jeśli określenie wspaniały odniesiemy do zawartości muzycznej, nie wydam z siebie nawet słowa sprzeciwu. &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/alice-russell-to-dust-recenzja-muzycczna/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/alice-russell-to-dust-recenzja-muzycczna/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Niby już pięć lat minęło od jej poprzedniego autorskiego albumu, ale przecież rok temu Alice Russell razem z Quantikiem wydali inspirowany latynoskim jazzem, urokliwy longplay &#8220;Look Around The Corner&#8221;. Trudno więc &#8220;To Dust&#8221; nazwać wspaniałym powrotem soulowej diwy z Suffolk. Natomiast jeśli określenie wspaniały odniesiemy do zawartości muzycznej, nie wydam z siebie nawet słowa sprzeciwu.</p>
<p><span id="more-40442"></span></p>
<p><a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/alice-russell-to-dust-recenzja-muzycczna/attachment/alice-russell/" rel="attachment wp-att-40443"><img class="aligncenter size-full wp-image-40443" title="Alice Russell" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2013/03/Alice-Russell.jpeg" alt="" width="620" height="413" /></a><br />
Wydawnictwa wyprodukowanego przez TM Juke&#8217;a słucha się wyśmienicie (co żadnego fana artystki zdziwić nie powinno, bo od lat blisko współpracują). Chociaż wspaniały, głęboki wokal predestynuje Russell do śpiewania podniosłych soulowo-popowo kompozycji trochę w stylu Adele (obiecuję, że to jedyny raz, kiedy pada tutaj porównanie tych piosenkarek!), u niej absolutnie tego nie znajdziemy. Jeśli są numery bardziej melancholijne, spokojne, stonowane, to próżno szukać w nich rzewności czy też uderzania w mainstreamowe, radiowo-telewizyjne tony. Wynika to głównie z tego, że Alice i TM Juke są bardzo otwartymi na wpływy różnych brzmień i muzyków artystami. Praktycznie w każdym nagraniu znajdziemy różne odniesienia &#8211; raz do funku i electro lat 80., potem do hip-hopu, w międzyczasie zahaczając o lekko rockowe klimaty. Wiele na &#8220;To Dust&#8221; jest poszukiwań muzycznych, ale w żadnym wypadku nie wpływają one na odsłuch płyty, bo produkcja, choć świeża, delikatnie połamana, jest w pełni przystępna nawet dla mało wymagającego odbiorcy. Nad tekstami Russell nie ma się co rozwodzić, to już od blisko dekady liga mistrzów. Dla mnie w &#8220;To Dust&#8221; najlepsze jest to, że płyta choć nowoczesna, świetnie wyprodukowana, skrywa ducha czarnej muzyki lat 60. i 70., jednak w sposób nie tak oczywisty jak na albumach Duffy czy ostatnio Joss Stone. Wyraźne inspiracje ustąpiły miejsca świadomym nawiązaniom, trzymając w ryzach ewentualne chęci, by w za łatwy sposób &#8220;przejąć&#8221; fanów rozpaczających wciąż po Amy Winehouse. Russell na skróty nie idzie. Chwała jej za to!</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/DtcQHtgfXKg?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>rafi | Tru Thoughts</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/alice-russell-to-dust-recenzja-muzycczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
