<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kulisy Kultury &#187; kathryn bigelow</title>
	<atom:link href="http://kulisykultury.pl/tag/kathryn-bigelow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kulisykultury.pl</link>
	<description>Nowa odsłona serwisu kulturalnego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2015 13:29:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Lorde &#8211; &#8220;Pure Heroine&#8221; &#8211; recenzja muzyczna</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/lorde-pure-heroine-recenzja-muzyczna/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/lorde-pure-heroine-recenzja-muzyczna/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Oct 2013 08:17:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[» Muzyczne]]></category>
		<category><![CDATA[kathryn bigelow]]></category>
		<category><![CDATA[lorde]]></category>
		<category><![CDATA[pure heroine]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja muzyczna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=46467</guid>
		<description><![CDATA[Mam pewien problem z Lorde. Taki sam jak z Kathryn Bigelow. Moje odczucia względem muzyki młodej Nowozelandki są podobne jak do filmów laureatki Oscara. Wiem, że to coś dobrego, podoba mi się, z czystym sumieniem polecę, ale kiedy przychodzi do argumentowania, konkretów, wymieniania poszczególnych atutów jestem w kropce. Na &#8220;Pure Heroine&#8221; wszystko jest jak trzeba, &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/lorde-pure-heroine-recenzja-muzyczna/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/lorde-pure-heroine-recenzja-muzyczna/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Mam pewien problem z Lorde. Taki sam jak z Kathryn Bigelow.</p>
<p><span id="more-46467"></span><a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/lorde-pure-heroine-recenzja-muzyczna/attachment/lorde/" rel="attachment wp-att-46468"><img class="aligncenter size-full wp-image-46468" title="Lorde" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2013/10/Lorde.jpg" alt="" width="650" height="430" /></a></p>
<p>Moje odczucia względem muzyki młodej Nowozelandki są podobne jak do filmów laureatki Oscara. Wiem, że to coś dobrego, podoba mi się, z czystym sumieniem polecę, ale kiedy przychodzi do argumentowania, konkretów, wymieniania poszczególnych atutów jestem w kropce.</p>
<p>Na &#8220;Pure Heroine&#8221; wszystko jest jak trzeba, wszystko gra i współgra. Słucha się tego z przyjemnością i pewnym zaskoczeniem, bez wątpienia mamy bowiem do czynienia z dziełem znacznie dojrzalszym, bardziej ukształtowanym niż można by się spodziewać po 16/17-latce. Jednocześnie nie jest to nic nadzwyczajnego. Nic z kategorii &#8220;wow&#8221;, nic, co wprawiłoby nas w osłupienie. Lorde, pomijając wiek, nie zadziwia, nie wyróżnia się czymś szczególnym. Z drugiej strony nie tak łatwo ją zaszufladkować, porównać jej utwory do twórczości innych wykonawców (Feist? St. Vincent?).</p>
<p>Nie sposób nie docenić pewnej przewrotności (zadziornych tekstów do słodkich melodii), zmyślnych aranżacji (trochę akustycznych dźwięków, delikatnej elektroniki) czy po prostu dobrych kompozycji (każdy numer nadaje się na singel). Płyta brzmi ciepło, dziewczęco, a zarazem nico surowo i mrocznie.</p>
<p>Może to właśnie największa zaleta &#8220;Pure Heroine&#8221;. Muzyka, którą trudno ubrać w słowa, której po prostu trzeba posłuchać.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/ZlJlJTk7of4?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Anna Szymla | universal music polska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/lorde-pure-heroine-recenzja-muzyczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wróg numer jeden &#8211; recenzja filmu</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2013/wrog-numer-jeden-recenzja-filmu/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2013/wrog-numer-jeden-recenzja-filmu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Feb 2013 14:11:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[» Muzyczne]]></category>
		<category><![CDATA[kathryn bigelow]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja filmu]]></category>
		<category><![CDATA[wróg numer jeden]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=38835</guid>
		<description><![CDATA[Obskurne pomieszczenia, tony materiałów przez które trzeba się przekopać, bezsilność. Tak wygląda walka Kathryn Bigelow. Obraz opowiada o trwających od 2001 do 2011 poszukiwaniach Osamy bin Ladena. Koncentruje się wokół pewnej agentki CIA, dla której odnalezienie terrorysty staje się misją życia. Jedno trzeba Kathryn Bigelow oddać. Jej kino konsekwentnie nie jest hollywoodzkie, efekciarskie, widowiskowe. To &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2013/wrog-numer-jeden-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2013/wrog-numer-jeden-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Obskurne pomieszczenia, tony materiałów przez które trzeba się przekopać, bezsilność. Tak wygląda walka Kathryn Bigelow.</p>
<p><span id="more-38835"></span></p>
<p><a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2013/wrog-numer-jeden-recenzja-filmu/attachment/wrog-numer-jeden-recenzja-filmu/" rel="attachment wp-att-38836"><img class="aligncenter size-full wp-image-38836" title="Wróg numer jeden - recenzja filmu" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2013/02/Wrog-numer-jeden-recenzja-filmu.jpg" alt="" width="643" height="482" /></a><br />
Obraz opowiada o trwających od 2001 do 2011 poszukiwaniach Osamy bin Ladena. Koncentruje się wokół pewnej agentki CIA, dla której odnalezienie terrorysty staje się misją życia.</p>
<p>Jedno trzeba Kathryn Bigelow oddać. Jej kino konsekwentnie nie jest hollywoodzkie, efekciarskie, widowiskowe. To nie banda osiłków i super-twardzieli, którzy nonszalancko dokonują rozpierduchy, a w międzyczasie romansują, umoralniają i ratują szczeniaki, i cały świat. Nie. Akcja pojmania bin Ladena to żmudna, często nudna, monotonna praca. Lata przeglądania zdjęć i filmów, przesłuchiwania więźniów, analizowanie map, praca w upale albo w średnio atrakcyjnym biurze i przede wszystkim nieustanne wyczekiwanie. Walka nie tylko z wrogiem, ale i z biurokracją.</p>
<p>To bardzo męskie kino. Surowe, szorstkie, oszczędne w emocje. Choć główną bohaterką jest kobieta, nie stanowi ona kontry, równowagi dla ogólnego klimatu dzieła, a raczej jedynie nieco go ociepla. Maya jest twarda, jest zdeterminowana, uparta i nieugięta, nie jest jednak bezwzględna, całkowicie przemielona przez system. Jest w niej pewna wrażliwość, swoista delikatność, zwyczajne ludzkie słabości, które pozwalają ją polubić i kibicować jej.</p>
<p>Łatwo to wszystko docenić, nieco trudniej się zachwycić. To nie obraz z kategorii &#8220;wow&#8221;. Razem z Mayą przeglądamy bowiem te wszystkie materiały, błądzimy i czekamy. I czekamy. Co więcej, doskonale wiemy, jak się historia skończy. Nie da się więc ukryć, że nie jest to film, który pochłania widza bez reszty i przyprawia o dreszcze. Bigelow, z dużą pomocą Chastain, udaje się jednak zainteresować widza, utrzymać jego ciekawość. W kluczowych scenach, szczególnie w finale, genialnie generuje napięcie, zagęszcza atmosferę.</p>
<p>&#8220;Wróg numer jeden&#8221; to znakomita alternatywa dla hollywoodzkiego kina akcji, dla rozhulanych politycznych thrillerów. Dosadny, mocny film.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/tdRZ3mRBDB0?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Joanna Moreno | monolith</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2013/wrog-numer-jeden-recenzja-filmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
