<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kulisy Kultury &#187; locke</title>
	<atom:link href="http://kulisykultury.pl/tag/locke/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kulisykultury.pl</link>
	<description>Nowa odsłona serwisu kulturalnego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2015 13:29:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>LOCKE – recenzja filmu</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/locke-recenzja-filmu/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/locke-recenzja-filmu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Apr 2014 14:51:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[locke]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja filmu]]></category>
		<category><![CDATA[tom hardy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=49900</guid>
		<description><![CDATA[Jedno z najbardziej fascynujących słuchowisk radiowych jakie widziałem w kinie. A jeśli istnieje już lista filmów 2014 roku, które na pewno trzeba zobaczyć to jest na niej na pewno „Locke”. Tytuł to nazwisko głównego /i jedynego, którego zobaczymy na ekranie/ bohatera. Ivan Locke, świetnie zagrany przez Toma Hardyego – więcej o tym za chwilę &#8211; &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/locke-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/locke-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jedno z najbardziej fascynujących słuchowisk radiowych jakie widziałem w kinie. A jeśli istnieje już lista filmów 2014 roku, które na pewno trzeba zobaczyć to jest na niej na pewno „Locke”.</p>
<p><span id="more-49900"></span><a href="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2014/04/locke.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-49901" alt="Locke" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2014/04/locke.jpg" width="648" height="432" /></a><br />
Tytuł to nazwisko głównego /i jedynego, którego zobaczymy na ekranie/ bohatera. Ivan Locke, świetnie zagrany przez Toma Hardyego – więcej o tym za chwilę &#8211; to budowlaniec. Zawód w powszechnej świadomości nie ocierający się o magię, ale Locke, który zajmuje się głównie wylewaniem betonu i kładzeniem fundamentów, jest w swojej profesji zawodowcem bliskim artyzmowi. W związku z czym na początku filmu zachowuje się w sposób zaprzeczający niemal wszystkiemu czego wkrótce się o nim dowiemy. Ten pasjonat budowania i niemal fanatyk betonu /być może jako metafory czegoś trwałego i stabilnego/ opuszcza olbrzymią budowę, na której za kilka godzin, pod jego nadzorem, ma się rozpocząć gigantyczna operacja. Właśnie wylewania betonu. Największa w historii, co kilka razy jest podkreślane, pomijając obiekty wojskowe. Dlaczego tak się dzieje? Otóż Locke uznał, że musi pojechać do szpitala i pojawić się u boku kobiety, która za chwilę urodzi jego dziecko. Tyle tylko, że nie jest to jego żona.</p>
<p>Od tego momentu tkankę filmu będą stanowić nieustanne rozmowy telefoniczne bohatera m.in. z przyszłą matką dziecka, żoną (zdumioną i przerażoną sytuacją), synami, przełożonym (zdumionym i przerażonym sytuacją) i podwładnym, również zdumionym i przerażonym sytuacją, który ma go zastąpić na budowie. Żadnego z jego rozmówców nie zobaczymy, przez półtorej godziny na ekranie jest tylko Tom Hardy. Prowadzący samochód i rozmawiający (z mocnym, brytyjskim, ale bynajmniej nie arystokratycznym akcentem)  przez zestaw głośnomówiący. Wydaje się, że trudno o coś mniej filmowego i bardziej statycznego, ale gra Hardyego, jego uwodzący spokój, ranga kłopotów, które w ciągu kilkudziesięciu musi rozwiązać (a przynajmniej próbować) i napięcie, które temu towarzyszy sprawiają, że pozornie obyczajowe kino (które jak napisałem równie dobrze może być słuchowiskiem radiowym ) ogląda się jak najlepszy thriller. Albo znakomite kino psychologiczne, bo Ivan Locke ruszając z ważną, ale też straceńczą misją ( w ciągu kilkudziesięciu minut może stracić udaną rodzinę i świetną pracę) rozlicza się ze swoją mroczną przeszłością. Ojcem narkomanem i alkoholikiem, człowiekiem przegranym i wiecznie „odpuszczającym”, a co najważniejsze nieobecnym przy jego porodzie. Locke chcąc ostatecznie pożegnać się z tym marnym dziedzictwem musi być może przegrać życie, które udało mu się stworzyć. Być może&#8230;</p>
<p>„Locke” to jeden z najlepszych filmów trafiających w tym roku do kin. A na pewno najlepszy w kategorii „jak osiągnąć maksymalny efekt przy absolutnie minimalnych środkach”.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/hgxG9N9nMVs?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<div>Piotr Szygalski</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/locke-recenzja-filmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
