<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kulisy Kultury &#187; metric</title>
	<atom:link href="http://kulisykultury.pl/tag/metric/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kulisykultury.pl</link>
	<description>Nowa odsłona serwisu kulturalnego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2015 13:29:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Metric &#8220;Synthetica&#8221; &#8211; recenzja muzyczna</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/muzyka/2012/metric-synthetica-recenzja-muzyczna/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/muzyka/2012/metric-synthetica-recenzja-muzyczna/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Jun 2012 09:01:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[D.Narozna]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Newsy]]></category>
		<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[» Muzyczne]]></category>
		<category><![CDATA[metric]]></category>
		<category><![CDATA[synthetica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=22999</guid>
		<description><![CDATA[W zabieganym świecie, w którym często mylimy prawdę z fałszem, a jawę ze snem, grupa Metric proponuje, by na moment przystopować. A może nawet pokusić się o jakąś refleksję. Działają już od blisko dekady, wydali do tej pory pięć płyt i zagrali niezliczoną liczbę koncertów, ale wielkiej kariery, która uczyniłaby z nich najsłynniejszy kanadyjski zespół &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/2012/metric-synthetica-recenzja-muzyczna/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/2012/metric-synthetica-recenzja-muzyczna/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>W zabieganym świecie, w którym często mylimy prawdę z fałszem, a jawę ze snem, grupa Metric proponuje, by na moment przystopować. A może nawet pokusić się o jakąś refleksję.</p>
<p><span id="more-22999"></span></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/2012/metric-synthetica-recenzja-muzyczna/attachment/metric-synthetica/" rel="attachment wp-att-23000"><img class="aligncenter  wp-image-23000" title="Metric Synthetica" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2012/06/Metric-Synthetica.jpg" alt="" width="462" height="284" /></a><br />
Działają już od blisko dekady, wydali do tej pory pięć płyt i zagrali niezliczoną liczbę koncertów, ale wielkiej kariery, która uczyniłaby z nich najsłynniejszy kanadyjski zespół w historii, dotąd nie zrobili. To o tyle dziwne, że Metric niemal od początku istnienia mieli smykałkę do pisania i grania chwytliwych rockowych melodii, nie raz przebijających nagrania ich brytyjskich kolegów, przed którymi redakcja &#8220;NME&#8221; klękała z radością. Nowa płyta, która już przy pierwszym przesłuchaniu zdaje się być najciekawszym wydawnictwem w dorobku załogi dowodzonej przez Emily Haines, też pewnie z nich bogów indie-rocka nie zrobi, ale to pozycja w tym sezonie jak na razie bezkonkurencyjna. I warta uwagi nie tylko przez wzgląd na życzenia samych muzyków, którzy już okładką starają się zelektryzować widownię.</p>
<p>- Chodzi o to, by się na chwilę zatrzymać, dobrze się jej przyjrzeć i spróbować zrozumieć&#8221; &#8211; mówiła o obrazku zdobiącym piąty krążek jej formacji Emily. Ale podobnie rzecz się ma z muzyczną zawartością albumu &#8211; to nie tylko płyta o dorastaniu, modzie, umieraniu, seksie czy nawet głupocie, ale również krążek, który wymaga od słuchacza zaangażowania większego niż przy codziennym słuchaniu radia. Wszystko w naszych rękach, bo jak na zespół, któremu tak bardzo zależy na uwadze widowni, Metric przekaz proponują wyjątkowo przystępny, by nie powiedzieć mocno popowy. Kanadyjczycy wplatają w premierowe piosenki najlepsze momenty z własnego katalogu, jak i odrabiają z powodzeniem lekcję z ostatnich lat muzyki rozrywkowej. Gdzieniegdzie usłyszycie dźwięki zbliżone klimatem do propozycji Arcade Fire, Goldfrapp, Lilly Allen, gdzieniegdzie do starego, dobrego Marilyn Mansona, a w jednej z piosenek nawet Lou Reeda we własnej osobie. Co jednak ważne, gościnne występy tej żywej legendy nie powinny być wcale dla &#8221; Synthetiki&#8221; żadną reklamą. Ta płyta broni się sama.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/gOTjqYq7uKA?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Tomek Doksa | Metric Music International</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/muzyka/2012/metric-synthetica-recenzja-muzyczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
