<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kulisy Kultury &#187; steve mcqueen</title>
	<atom:link href="http://kulisykultury.pl/tag/steve-mcqueen/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kulisykultury.pl</link>
	<description>Nowa odsłona serwisu kulturalnego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2015 13:29:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Zniewolony. 12 Years a Slave &#8211; recenzja filmu</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/zniewolony-12-years-a-slave-recenzja-filmu/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/zniewolony-12-years-a-slave-recenzja-filmu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Feb 2014 09:51:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[» Filmowe]]></category>
		<category><![CDATA[Brad Pitt]]></category>
		<category><![CDATA[Michael Fassbender]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja filmu]]></category>
		<category><![CDATA[steve mcqueen]]></category>
		<category><![CDATA[zniewolony. 12 years a slave]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=47744</guid>
		<description><![CDATA[9 nominacji do Oscara, ale nie jest to film, w którym można się bezwarunkowo zakochać. I wcale nie z powodu bolesnego tematu, ani momentami dosadnego naturalizmu. To ekranizacja wspomnień Solomona Northupa. W 1841 roku ten wolny i wykształcony, czarnoskóry obywatel Waszyngtonu został porwany i przewieziony do Luizjany. Spędził tam tytułowe 12 lat w niewoli. Są &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/zniewolony-12-years-a-slave-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/zniewolony-12-years-a-slave-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>9 nominacji do Oscara, ale nie jest to film, w którym można się bezwarunkowo zakochać. I wcale nie z powodu bolesnego tematu, ani momentami dosadnego naturalizmu.</p>
<p><span id="more-47744"></span><a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/zniewolony-12-years-a-slave-recenzja-filmu/attachment/zniewolony-12-years-a-slave/" rel="attachment wp-att-47745"><img class="aligncenter  wp-image-47745" title="Zniewolony. 12 Years a Slave." src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2014/02/Zniewolony.-12-Years-a-Slave..jpg" alt="" width="630" height="419" /></a><br />
To ekranizacja wspomnień Solomona Northupa. W 1841 roku ten wolny i wykształcony, czarnoskóry obywatel Waszyngtonu został porwany i przewieziony do Luizjany. Spędził tam tytułowe 12 lat w niewoli.</p>
<p>Są powody żeby „Zniewolonego” nie przeoczyć. Wyreżyserował go Steve McQueen, który kilka lata temu za sprawą obrazu „Głód” miał prawdziwe wejście smoka. Znakomitą opinię o nim jako autorze kontrowersyjnym, ale też wyrafinowanym wizualnie (studiował sztukę i wzornictwo, był fotografem i rzeźbiarzem), podtrzymał „Wstyd”. Przy okazji te dwa tytuły wylansowały Michaela Fassbendera na jednego z najciekawszych, współczesnych aktorów.  W sumie McQueen stał się, dla poszukujących i patrzących krzywo na mainstream widzów, wielką nadzieją. W tym i dla mnie.</p>
<p>Jak w tym kontekście wypada jego najnowszy film? Rozczarowuje. Brak mu mocy (choć są sceny ociekające krwią) i nieprzewidywalności, które miały dwa pierwsze tytuły. McQueen nakręcił nieoczekiwanie, jak na niego, tytuł zachowawczy, idealnie trafiający w gusta członków Akademii Filmowej i dopasowany do aktualnych trendów politycznej poprawności. Czyli „rozliczyliśmy się filmowo ze zbrodniami przeciwko Indianom, pora na rozliczenie ze zbrodni przeciwko Afroamerykanom”.</p>
<p>Od razu wyjaśnię &#8211; nie posądzam McQueena o żaden koniunkturalizm, ale siłą rzeczy wpisując się (być może przypadkowo)  w pewien cykl (Django, Kamerdyner) przestaje być artystą progresywnym. Oczywiście nie ma takiego obowiązku, ale w moich oczach to wyraźny krok wstecz.</p>
<p>Z drugiej strony informacje o nominacjach do Oscarów i nazwiska Brada Pitta czy modnego teraz Benedicta Cumberbatcha mogą przyciągnąć do kin widzów „popcornowych”. I ci też mogą być zafrasowani bo co między innymi ich czeka? Bardzo precyzyjnie pokazane wyrywanie fragmentów ciała biczowanej kobiety. Duszny, zanurzony w okrucieństwie i szaleństwie portret amerykańskiego południa z połowy XIX wieku. Powolny rytm i ciągnąca się przez prawie dwie i pół godziny narracja.<br />
Ergo nie jest to film na bardzo miłe i spokojne popołudnie, którym oczywiście nie musi być, ale w związku z tym pozostaje pewnego rodzaju hybrydą. Stoi w rozkroku między wydarzeniem artystycznym, a zachowawczym pewniakiem do Oscarów. I w tym przypadku będę trzymał kciuki za Michaela Fassbendera, który wygląda na to, że w filmach McQueena jest ich najmocniejszą stroną. Tym razem jako psychopatyczny, zepsuty, okrutny i  niemal nieustannie chorobliwie spocony plantator bawełny. Jest ponownie znakomity. Czego niestety nie mogę napisać o „Zniewolonym”. Poruszający &#8211; na pewno. Z powodu historii, która za nim stoi nie może być zresztą inaczej. Solidny też. Ale nic więcej.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/A7cZhKd2g08?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Piotr Szygalski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2014/zniewolony-12-years-a-slave-recenzja-filmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
