<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kulisy Kultury &#187; eliminati</title>
	<atom:link href="http://kulisykultury.pl/tag/eliminati/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kulisykultury.pl</link>
	<description>Nowa odsłona serwisu kulturalnego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2015 13:29:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>Tede &#8211; &#8220;Elliminati&#8221; &#8211; recenzja muzyczna</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/tede-elliminati-recenzja-muzyczna/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/tede-elliminati-recenzja-muzyczna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Apr 2013 10:05:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[» Muzyczne]]></category>
		<category><![CDATA[eliminati]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja muzyczna]]></category>
		<category><![CDATA[tede]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=41655</guid>
		<description><![CDATA[Tede chyba nie przejmuje się za bardzo recenzjami jego dokonań. W innym wypadku wiedziałby, że nagrywanie dwupłytowych albumów solowych to nie jest najlepszy pomysł. Szczególnie jeśli chciałoby się w końcu nagrać materiał, który naprawdę zapisze się jako wydarzenie ważne na lata. &#8220;Elliminati&#8221; to już dziesiąty solowy materiał artysty. Biorąc pod uwagę, że oficjalny debiut zaliczył &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/tede-elliminati-recenzja-muzyczna/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/tede-elliminati-recenzja-muzyczna/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Tede chyba nie przejmuje się za bardzo recenzjami jego dokonań. W innym wypadku wiedziałby, że nagrywanie dwupłytowych albumów solowych to nie jest najlepszy pomysł. Szczególnie jeśli chciałoby się w końcu nagrać materiał, który naprawdę zapisze się jako wydarzenie ważne na lata.</p>
<p><span id="more-41655"></span></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/tede-elliminati-recenzja-muzyczna/attachment/tede-elliminati2/" rel="attachment wp-att-41656"><img class="aligncenter  wp-image-41656" title="Tede - 'Elliminati'" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2013/04/Tede-Elliminati2.jpg" alt="" width="613" height="227" /></a></p>
<p>&#8220;Elliminati&#8221; to już dziesiąty solowy materiał artysty. Biorąc pod uwagę, że oficjalny debiut zaliczył w ramach zespołu Trzyha / Warszafski Deszcz w 1999 roku (z grupą wydał jeszcze dwa inne longplaye), a ostatnie własne albumy wypuszczał jako dwupłytówki, można cmoknąć z wrażenia, podziwiając jego artystyczną płodność. Tak, on kocha muzykę, on kocha pracę w studiu nagraniowym, nie znosi nudy. W dodatku wciąż jest głodny mikrofonu, przez co słucha się go dobrze, bo nie brakuje mu błyskotliwości, ironii, umie kapitalnie oddawać emocje, opisywać z biglem sytuacje międzyludzkie (świetnie wypadają &#8220;To takie smutne&#8221; i &#8220;Szklane domy&#8221;). Dozuje występy gości, żeby nikt nie mógł mu zarzucić, iż lansuje się na znajomościach czy wypełnia płytę zwrotkami innych artystów. Za to bez wątpienia należą mu się brawa.</p>
<p>Męczy za to trochę producent obu krążków &#8211; Sir Michu. Nie dlatego, że coś nie tak z jego warsztatem, wręcz przeciwnie, nieźle odnajduje się w różnych klimatach, od nowoczesnego hip-hopu w stylu wytwórni Roc-A-Fella, przez klasyczne, samplowane numery, aż do elektronicznych wycieczek. We wszystkim sobie radzi, ale brakuje w tym ognia, przysłowiowej iskry bożej. Jest poprawnie, ale nie porywająco. Wydaje się wręcz, że Sir Michu bardziej by się sprawdził jako producent albumów popowych, bo ma talent do wpadających w ucho melodii, potrafi świetnie wygładzić brzmienie. Za mało w nim jednak czysto hiphopowego sznytu.</p>
<p><strong>ZOBACZ WIĘCEJ: <a title="RELACJA WIDEO Z FILMU &quot;UKŁAD ZAMKNIĘTY&quot;" href="http://kulisykultury.pl/film/relacje-film/2013/uklad-zamkniety-janusz-gajos-przemyslaw-sadowski-magdalena-kumorek-na-premierze-filmu-wideo-relacja/">RELACJA WIDEO Z PREMIERY FILMU &#8220;UKŁAD ZAMKNIĘTY&#8221;</a></strong></p>
<p>Podstawowa wada albumu to oczywiście jego długość. Gdyby Tede wybrał dwadzieścia numerów, ograniczył płytę do jednego kompaktu i osiemdziesięciu minut, moglibyśmy mieć materiał zahaczający o wzór. I to już nie pierwszy taki przypadek w jego dyskografii. A tak mamy z jednej strony przesyt, bo za dużo, z drugiej niedosyt, bo momentami jest wybitnie, no i tylko złotego środka brak.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/GDbdt3rB3bQ?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>rafi | Wielkie Joł</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2013/tede-elliminati-recenzja-muzyczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
