<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kulisy Kultury &#187; Recenzje</title>
	<atom:link href="http://kulisykultury.pl/recenzje-2/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kulisykultury.pl</link>
	<description>Nowa odsłona serwisu kulturalnego</description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Nov 2015 13:29:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>The Prodigy &#8211; &#8220;The Day Is My Enemy&#8221; &#8211; muzyczna recenzja</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2015/the-prodigy-the-day-is-my-enemy-muzyczna-recenzja/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2015/the-prodigy-the-day-is-my-enemy-muzyczna-recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2015 13:06:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[» Muzyczne]]></category>
		<category><![CDATA[muzyczna recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[prodigy]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja muzyczna]]></category>
		<category><![CDATA[the day is my enemy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=50444</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;The Day Is My Enemy&#8221; to albo dobra, albo słaba płyta. Zależy, czy jeszcze The Prodigy w ogóle was kręci. Nie jest łatwo pisać recenzję nowej płyty The Prodigy. I nie dlatego, że &#8220;The Day Is My Enemy&#8221; skrywa jakaś skomplikowaną, niedającą się zaszufladkować, wymykającą się jednoznacznym skojarzeniom muzykę. Nie. To po prostu The Prodigy. &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2015/the-prodigy-the-day-is-my-enemy-muzyczna-recenzja/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2015/the-prodigy-the-day-is-my-enemy-muzyczna-recenzja/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;The Day Is My Enemy&#8221; to albo dobra, albo słaba płyta. Zależy, czy jeszcze The Prodigy w ogóle was kręci.</p>
<p><span id="more-50444"></span></p>
<p><a href="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2015/04/the-day-is-my-enemy.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-50449" alt="the-day-is-my-enemy" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2015/04/the-day-is-my-enemy.jpg" width="640" height="480" /></a><br />
Nie jest łatwo pisać recenzję nowej płyty The Prodigy. I nie dlatego, że &#8220;The Day Is My Enemy&#8221; skrywa jakaś skomplikowaną, niedającą się zaszufladkować, wymykającą się jednoznacznym skojarzeniom muzykę. Nie. To po prostu The Prodigy. Jest agresywna elektronika, jest ostro, zadziornie, hałaśliwie i skocznie. House, techno, rave, świdrujące, syntezatorowe dźwięki i gitarowa moc. Wszystkiego po trochu w proporcjach dość efekciarskich.</p>
<p>Pytanie tylko, czy to dobrze czy źle. Jak to często bywa, punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. Dla tych, którzy w latach 90. wściekłą kapelę z Anglii uznali za objawienie, szósty album prawdopodobnie rozczaruje. Po pierwsze nic nowego, po drugie istnieje duża szansa, że dziś słuchają Katy Perry czy &#8220;Violetty&#8221;, czy co tam lubią ich dzieci. Krótko mówiąc, z The Prodigy wyrośli, a &#8220;The Day Is My Enemy&#8221; nie oferuje czegoś na tyle wyśmienitego, by ożywić dawną miłość. Jeśli jednak jesteście dość świeżymi sympatykami twórców &#8220;Smack My Bitch Up&#8221;, to zupełnie inna bajka. Nowy album to wysokooktanowa, rozpędzona, naładowana energią, kopiąca tyłki dawka rockowej elektroniki. Zestaw piosenek, które sprawią, że tłum pod sceną będzie szalał, wymachiwał pięściami, trącał się łokciami i wykrzykiwał. To utwory do zabawy, do grania i słuchania na koncertach. Industrialno-marszowe &#8220;The Day Is My Enemy&#8221;, brytyjskie do granic &#8220;Wild Frontier&#8221;, sinusoidalne &#8220;Rhythm Bomb&#8221; czy okraszone arabskimi dźwiękami &#8220;Medicine&#8221; bezbłędnie sprawdzą się na festiwalach. I nie ma co się oszukiwać. Ten album właśnie po to powstał, by nieco urozmaicić, przetasować i odświeżyć koncertowy repertuar The Prodigy. W tej roli, sprawdzi się znakomicie.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/GVV06jTYjeY?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Anna Szymla | mystic production</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/muzyka/recenzje/2015/the-prodigy-the-day-is-my-enemy-muzyczna-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kraina burz (Viharsarok) &#8211; recenzja filmu</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/bez-kategorii/2015/kraina-burz-viharsarok-recenzja-filmu/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/bez-kategorii/2015/kraina-burz-viharsarok-recenzja-filmu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2015 14:32:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[» Filmowe]]></category>
		<category><![CDATA[adam császi]]></category>
		<category><![CDATA[ádám varga]]></category>
		<category><![CDATA[andrás sütő]]></category>
		<category><![CDATA[kraina burz]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja filmu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=50393</guid>
		<description><![CDATA[Trzeba zabić tę miłość &#8211; myśli jeden z bohaterów &#8220;Krainy burz&#8221;, chłopak, który poznaje drugiego chłopaka. Pełnometrażowy debiut Węgra Ádama Császiego to subtelny, bardzo spokojnie i klasycznie opowiedziany gejowski dramat miłosnego trójkąta gejowskiego. Głównym bohaterem filmu jest młody obiecujący węgierski piłkarz, Szabolcs (András Sütő), któremu udaje się dostać na szkolenie do Niemiec. Tu jednak nie &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/bez-kategorii/2015/kraina-burz-viharsarok-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/bez-kategorii/2015/kraina-burz-viharsarok-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Trzeba zabić tę miłość &#8211; myśli jeden z bohaterów &#8220;Krainy burz&#8221;, chłopak, który poznaje drugiego chłopaka.</p>
<p><span id="more-50393"></span></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2015/03/kraina-burz-7.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-50422" alt="Kraina burz" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2015/03/kraina-burz-7.jpg" width="591" height="333" /></a></p>
<p>Pełnometrażowy debiut Węgra Ádama Császiego to subtelny, bardzo spokojnie i klasycznie opowiedziany gejowski dramat miłosnego trójkąta gejowskiego. Głównym bohaterem filmu jest młody obiecujący węgierski piłkarz, Szabolcs (András Sütő), któremu udaje się dostać na szkolenie do Niemiec. Tu jednak nie czuje się dobrze. Nie pasują mu samcze rozrywki (porno i tatuaże oraz rygor trenera). Odrzucany przez kolegów, postanawia zostawić klub i wrócić do rodzimej wioski. Piłkarzem zresztą nigdy nie chciał zostać &#8211; realizował raczej marzenie i plan swojego ojca. Ciągnie go natomiast do wiejskiej sielanki &#8211; rozpoczyna remont domu dziadka i zamierza rozpocząć hodowlę pszczół. Na miejscu jednak poznaje przystojnego ucznia technikum &#8211; przyszłego spawacza &#8211; Árona (Ádám Varga). Między chłopakami rodzi się pożądanie, czemu Áron dość długo stara się zaprzeczać. Gdy w końcu otwiera się na uczucie, w domu Szabolcsa zjawia się zakochany w nim przyjaciel z Niemiec &#8211; Bernard (Sebastian Urzendowsky). Trudną emocjonalnie sytuację jeszcze bardziej komplikuje homofobia lokalnej społeczności.</p>
<p>Wbrew tytułowi &#8220;Krainę burz&#8221; przepełnia skupienie, nawet melancholia. Aktorzy &#8211; swoją naturalnością i szczerością &#8211; przekonują widzów do swoich postaci. Piękne zdjęcia letnich prowincjonalnych krajobrazów (dzieło operatora Marcella Réva) budują klimat, momentami nawet oczarowują. Miast ckliwego melodramatu trzech bijących serc, na plan pierwszy przebija się problematyka o zacięciu społeczno-psychologicznym. Szkoda jednak, że nie udało się reżyserowi uniknąć pewnych klisz kina LGBT, zagęścić opowieści i bardziej stonować finału. Węgierskiej odpowiedzi na &#8220;Tajemnicę Brokeback Mountain&#8221; zdecydowanie bliżej do &#8220;Płynących wieżowców&#8221; Tomasza Wasilewskiego niżli hollywoodzkiego przeboju. Standardowo, w porządku, ładnie, do pewnego stopnia odważnie, choć też bez szaleństwa.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/8BD2Xc0VZY0?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Karolina Łukaszewicz | Tongariro Releasing</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/bez-kategorii/2015/kraina-burz-viharsarok-recenzja-filmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Była sobie dziewczynka (Charleen macht Schluss)</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/byla-sobie-dziewczynka-charleen-macht-schluss/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/byla-sobie-dziewczynka-charleen-macht-schluss/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2015 14:26:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[» Filmowe]]></category>
		<category><![CDATA[była sobie dziewczynka]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja filmu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=50395</guid>
		<description><![CDATA[Amerykański w sposobie opowiadania i zarazem tak bardzo europejski. &#8220;Była sobie dziewczynka&#8221; to prawdziwie sympatyczna niespodzianka na naszych ekranach. Niemcy i poczucie humoru… nawet w jednej z samochodowych reklam Claudia Schiffer przyznaje, że to niezbyt zgrany duet. A jednak skromny film Marka Monheima nie tylko potrafi rozbawić, ale i jakoś pozytywniej nastawić do życia. I &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/byla-sobie-dziewczynka-charleen-macht-schluss/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/byla-sobie-dziewczynka-charleen-macht-schluss/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Amerykański w sposobie opowiadania i zarazem tak bardzo europejski. &#8220;Była sobie dziewczynka&#8221; to prawdziwie sympatyczna niespodzianka na naszych ekranach.</p>
<p><span id="more-50395"></span><a href="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2015/03/Była-sobie-dziewczynka-Charleen-macht-Schluss1.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-50407" alt="Była sobie dziewczynka (Charleen macht Schluss)" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2015/03/Była-sobie-dziewczynka-Charleen-macht-Schluss1.jpg" width="609" height="336" /></a><br />
Niemcy i poczucie humoru… nawet w jednej z samochodowych reklam Claudia Schiffer przyznaje, że to niezbyt zgrany duet. A jednak skromny film Marka Monheima nie tylko potrafi rozbawić, ale i jakoś pozytywniej nastawić do życia. I to niezależnie od wieku, chociaż główną bohaterką jest 15-letnia (i 3/4) Charleen. Jak to w tym wieku bywa, nie każdy poranek wydaje się jej najpiękniejszym dniem życia. Przeciwnie &#8211; zbyt wiele rzeczy nie gra. Chłopak matki to nieznośny… wegetarianin (wcześniej nie miała nic przeciwko takiej diecie) i nauczyciel. Ojciec rock&#8217;n'rollowiec ulotnił się, gdy była dzieckiem. Młodszy brat jest wścibski. Przyjaciółka niezbyt poważna. Boże, przecież wiadomo, że gdy ma się naście lat, świat wydaje się na tyle podły, że jedynymi idolami mogą być tylko członkowie Klubu 27 &#8211; Hendrix, Winehouse i reszta paczki. Stojąc w strugach deszczu i starając się usłyszeć z niebios ich koncert, Charleen postanawia z tym wszystkim skończyć. Wanna pełna wody, włączona suszarka… Na całe szczęście dzwoni telefon i zamiast w zaświatach, nastolatka budzi się w szpitalu. Potem jest klasycznie &#8211; bohaterka krok po kroku uczy się doceniać życie &#8211; wedle jej babci największy dar. Pomagają jej w tym nie tylko najbliżsi, ale i ekscentryczny psychiatra, kolega ze szkoły i z terapii oraz (ku uświadomieniu kilku spraw) formalistka z opieki społecznej.</p>
<p>Jasne, że od początku wiadomo, jak ten film się skończy. Ba, nawet niektóre żarty są oczywiste. Ale to nie oryginalność fabuły ma tu znaczenie, a energia. Tej zdecydowanie nie brakuje. W tle lecą wpadające w ucho rockowe i britpopwe kawałki, rówieśnicy Charleen mogą w niej zobaczyć samych siebie i własne problemy, a starsi z uśmiechem spojrzeć wstecz. Wyjątkowo trafnie udało się polskiemu dystrybutorowi nadać tytuł &#8211; &#8220;Była sobie dziewczynka&#8221; to takie właśnie ciepłe, słodko-gorzkie kino jak ekranizacja powieści Nicka Hornby&#8217;ego &#8211; &#8220;Był sobie chłopiec&#8221; z 2002 roku. Optymistyczne kino o bólach dojrzewania, bez nachalnej dydaktyki, bez za łatwych happy endów. W sam raz na wiosenny weekend.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/tkWrzbO4LCo?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Dagmara Romanowska | Spectator</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/byla-sobie-dziewczynka-charleen-macht-schluss/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fanka (Elle l&#8217;adore) &#8211; recenzja filmu</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/fanka-elle-ladore-recenzja-filmu/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/fanka-elle-ladore-recenzja-filmu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2015 14:18:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[» Filmowe]]></category>
		<category><![CDATA[fanka]]></category>
		<category><![CDATA[jean herry]]></category>
		<category><![CDATA[laurent laffite]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja filmu]]></category>
		<category><![CDATA[sanderine kiberlain]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=50384</guid>
		<description><![CDATA[Stereotypowa psychofanka ma piętnaście lat i obsesję na punkcie idola (muzyka, aktora, sportowca, a nawet fikcyjnego bohatera serialu &#8211; wybór jest ogromny). Wydaje krocie na bilety i bibeloty, w dniu koncertu przed halą pojawia się o piątej rano. Rodzina i znajomi żartobliwie pytają: &#8220;A gdyby poprosił cię, żebyś pomogła mu ukryć zwłoki, też byś się &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/fanka-elle-ladore-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/fanka-elle-ladore-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Stereotypowa psychofanka ma piętnaście lat i obsesję na punkcie idola (muzyka, aktora, sportowca, a nawet fikcyjnego bohatera serialu &#8211; wybór jest ogromny). Wydaje krocie na bilety i bibeloty, w dniu koncertu przed halą pojawia się o piątej rano. Rodzina i znajomi żartobliwie pytają: &#8220;A gdyby poprosił cię, żebyś pomogła mu ukryć zwłoki, też byś się zgodziła?&#8221;.</p>
<p><span id="more-50384"></span></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2015/03/Fanka-recenzja-filmu.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-50399" alt="Fanka - recenzja filmu" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2015/03/Fanka-recenzja-filmu.jpg" width="614" height="346" /></a></p>
<p>Tytułowa &#8220;Fanka&#8221; z komedii Jeanne Herry ma już czterdziestkę na karku, dwójkę dzieci i za żadne skarby nie zamierza rezygnować z platonicznej miłości do Vincenta Lacorix (Laurent Laffite). Na ironię, piosenkarz przypadkowo doprowadza do śmierci ukochanej i prosi o pomoc właśnie Muriel (Sandrine Kiberlain). Fanka jest tak zaskoczona wizytą, że początkowo nie zdaje sobie sprawy, iż Vincent próbuje wrobić ją w morderstwo. Idol też myśli, że trafił na potulne jagniątko, którym można manipulować. Nic z tego, Muriel jest wyjątkowo uzdolnioną mitomanką i nie da się wsadzić za kartki.</p>
<p>Przez pierwsze trzydzieści minut film wydaje się nudny i niezbyt zabawny. Wątki się nie kleją, idol też jest jakiś taki flegmatyczny (co ona w nim widzi?). Prawdziwa uczta rozpoczyna się dopiero wtedy, gdy Muriel demaskuje plany Vincenta i na portrecie ideału dostrzega pierwsze skazy. Sandrine Kiberlain mistrzowsko udało się nakreślić rolę szarej myszki, która zmyśla najdziwniejsze historie, byle tylko znajomi przestali traktować ją jak powietrze. Do łez bawią sceny na komisariacie policji, gdy Muriel daje popis swoich mitomańskich umiejętności.</p>
<p>Obraz Jeanne Herry nie jest kolejnym szyderczym portretem psychofanek. Reżyserka zna to środowisko od kuchni, gdyż jej ojciec jest znanym muzykiem. W komedii to idol jest bezbarwnym typem, a niepozorna fanka staje w blasku reflektorów. Niespieszne tempo i prostota zdjęć tworzą złudne wrażenie przeciętności. Do czasu, gdy na pierwszy plan wysuwają się błyskotliwy humor i nieprzewidywalne zwroty akcji. &#8220;Fanka&#8221; sama w sobie przypomina Muriel &#8211; wydaje się niepozorna i mdła, ale z czasem udowadnia swoją siłę.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/SkPkzg4MNE4?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Anita Ceglińska | Best Film</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/fanka-elle-ladore-recenzja-filmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chappie &#8211; recenzja filmu</title>
		<link>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/chappie-recenzja-filmu/</link>
		<comments>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/chappie-recenzja-filmu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Mar 2015 16:05:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[p.skiba]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[» Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[» Filmowe]]></category>
		<category><![CDATA[chappie]]></category>
		<category><![CDATA[neill blomkamp]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja filmu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kulisykultury.pl/?p=50369</guid>
		<description><![CDATA[Największym problemem Neilla Blomkampa jest fakt, że jest&#8230; Neillem Blomkampem. Tytułowy Chappie jest ocalonym przed złomowaniem robotem-policjantem, któremu pewien zdolny inżynier dał&#8230; świadomość. Chappie potrafi więc uczyć się, myśleć i czuć. W niepowołanych rękach, może okazać się jednak niebezpieczny. Neill Blomkamp nakręcił wyśmienity, świeży a zarazem brudny &#8220;Dystrykt 9&#8243;, dzięki któremu obwołano go zbawcą science &#8230; <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/chappie-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a> <a href="http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/chappie-recenzja-filmu/">Zobacz więcej</a>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Największym problemem Neilla Blomkampa jest fakt, że jest&#8230; Neillem Blomkampem.</p>
<p><span id="more-50369"></span></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2015/03/Chappie-2-e1426608209896.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-50374" alt="Chappie" src="http://kulisykultury.pl/wp-content/uploads/2015/03/Chappie-2-1024x576.jpg" width="642" height="361" /></a></p>
<p>Tytułowy Chappie jest ocalonym przed złomowaniem robotem-policjantem, któremu pewien zdolny inżynier dał&#8230; świadomość. Chappie potrafi więc uczyć się, myśleć i czuć. W niepowołanych rękach, może okazać się jednak niebezpieczny.</p>
<p>Neill Blomkamp nakręcił wyśmienity, świeży a zarazem brudny &#8220;Dystrykt 9&#8243;, dzięki któremu obwołano go zbawcą science fiction. Kolejne filmy jednak nie dorównują dziełu z 2009 roku i&#8230; jest problem. Z jednej strony od tych utalentowanych chciałoby się wymagać więcej, z drugiej absurdem jest oczekiwać, że ktokolwiek będzie kręcił wyłącznie rzeczy znakomite. Ja, po lekkim fochu przy &#8220;Elizjum&#8221;, jestem raczej skora nieco reżyserowi z RPA odpuścić. &#8220;Chappie&#8221; nie jest wybitnym dziełem, ale ma mnóstwo atutów.</p>
<p>Tęsknie za starym Spielbergiem i brakuje mi w kinie pewnej świadomej naiwności, uproszczeń, jawnego wytykania ludzkości jej podstawowych wad, co robi właśnie Blomkamp w &#8220;Chappie&#8221;. Jest naprawdę niezłym obserwatorem i choć mówi o rzeczach oczywistych, robi to w sposób poruszający (opowieść o czarnej owcy) czy dosadny (rozprawienie się ze złym człowiekiem). Jego pobudki są szlachetne, chce uwrażliwić znieczulonego okrutną i tragiczną rzeczywistością widza i pokazać zagrożenia, które sami na siebie zsyłamy. Porusza kwestie pychy, zabawy w boga, egoizmu, chciwości, okrucieństwa, inności, empatii. Pod względem treści, przekazu, pewnej uniwersalności, &#8220;Chappiemu&#8221; bliżej do produkcji Disneya czy wspomnianego Stevena Spielberga niż surowego, mocnego kina. To w zasadzie kino familijne, z tym, że adresowane do dorosłego widza, świadomego współczesnych zagrożeń i mechanizmów, według których funkcjonuje nasz świat. Blomkampa wyróżnia forma. Nie boi się brudu, przemocy. Bywa dosadny, odpychający. Nie zawsze nad tym panuje, czasem brakuje mu wyczucia, więc pojawiają się zgrzyty i dysonanse.</p>
<p>&#8220;Chappie&#8221; ma swoje wady, ale trzeba docenić styl i wrażliwość twórcy z Johannesburga. To mądra, wzruszająca, gorzka opowieść o tym, jak może wyglądać jutro, ale i o tym, jacy niezmiennie źli potrafią być ludzie.</p>
<p><iframe width="584" height="329" src="http://www.youtube.com/embed/TgpkRP2eXnc?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Joanna Moreno | UIP</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kulisykultury.pl/film/recenzje-film/2015/chappie-recenzja-filmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
