Fink ponownie w Polsce
15 listopada w warszawskim Klubie Stodoła wystąpi Fink.
15 listopada w warszawskim Klubie Stodoła wystąpi Fink.
Grupa Luxtorpeda opublikowała teledysk do numeru “Hymn”.
Groove Armada, Fisz Emade Tworzywo i Kamp! dołączają do grona artystów tegorocznego Orange Warsaw Festival. Impreza odbędzie się w dniach 9-10 czerwca na stadionie Legii.
Album “Myśliwiecka” Artura Andrusa z powrotem znalazł się na pierwszym miejscu zestawienia sprzedaży płytowej OLiS-u.
Kiedy słucham albumu “Songbook” Chrisa Cornella ogarnia mnie wielka złość. Na szczęście tylko na chwilę.
Dziesięciolecie twórczości, formacja Mikromusic podsumowała pierwszym w karierze albumem koncertowym. Materiał zarejestrowano we wrocławskim klubie Eter blisko rok temu, a na wydawnictwo składa się płyta kompaktowa oraz DVD.
Pierwszy od 7 lat album Garbage nie wnosi nic nowego do obrazu kapeli, nie jest też wolny od mankamentów. Co nie zmienia faktu, że obcowanie z muzyką zespołu wciąż dostarcza wiele przyjemności.
Drake poczynił w ciągu ostatnich kilkudziesięciu miesięcy niesamowity postęp. To już teraz najważniejsza obecnie postać kanadyjskiej muzyki, a wszystko wskazuje na to, że on się dopiero rozkręca.
Dorota Miśkiewicz bez zbędnego szumu, hałasu, bez rozbudowanej machiny promocyjnej, konsekwentnie robi swoje. Jej kolejny album przywraca wiarę w prostą, melodyjną muzykę bez zbędnych ozdobników i ślepego podążania za trendami, które dominują w Stanach czy na Wyspach.
Swoją poprzednią płytę duet Simian Mobile Disco zatytułował “Chwilowa przyjemność”. Dziś się okazuje, że nieco pospiesznie…
Jessie Ware oraz kolejni polscy wykonawcy dołączyli do składu festiwalu Heineken Open’er. Między 4 a 7 lipca wystąpią m.in. Iza Lach, L.Stadt, The KDMS, Łona Webber & The Pimps, Mela Koteluk, Jacaszek, Napszykłat, Psychocukier, Trupa Trupa oraz Coldair.
18 czerwca ukaże się koncertowe DVD Björk. Zestaw zawierać będzie zapis występów wokalistki w programie “Later With Jools Holland”.
Czekałem aż Czesław Mozil pokaże swoje inne, mniej wesołe, jarmarczno-błazeńskie oblicze. I dość szybko się doczekałem. Od tej innej strony artysta prezentuje się całkiem ciekawie.
Cierpliwość popłaca. Na pewno w przypadku tego szczególnego albumu, który jakby się teleportował do XXI wieku z czasów dla muzyki popularnej pradawnych. Płyta to retro, płyta teoretycznie niedzisiejsza, choć wielu współczesnym odbiorcom powinna się spodobać.
Każde ekstremum, jeśli podawane jest w zbyt dużej dawce, przestaje szokować, a zaczyna nudzić. Proste jak drut, a jednak niektórzy nie są w stanie tego pojąć.