Sky Ferreira – “Night Time, My Time”
“Night Time, My Time” to płyta z jedną z najbardziej niesamowitych piosenek 2013 roku.
“Night Time, My Time” to płyta z jedną z najbardziej niesamowitych piosenek 2013 roku.
Wyrób czekoladopodobny. Takie określenie kołatało mi się po głowie podczas całego seansu “Metra”.
Zazwyczaj to na amerykańskiej scenie hiphopowej końcówka roku była najmocniejsza. Tym razem za oceanem mamy w zasadzie błogi spokój, za to rodzimy twórcy rapu co i rusz atakują bardzo mocnymi longplayami.
Plastic is fantastic and elastic. Aż prosi się, żeby recenzję płyty “Living In The iWorld” zacząć od takiej niekoniecznie finezyjnej rymowanki.
Związek Liberace ze Scottem Thorsonem był niezdrowy, toksyczny, pochłaniający. Tego dowiadujemy się jednak, wyciągając logiczne wnioski, a nie z tego, co przedstawia nam Steven Soderbergh w “Wielkim Liberace”.
Jest coś niezmiernie pozytywnego w takiej premierze, jak “Płynące wieżowce”. Polskie kino doczekało się prawdziwie profesjonalnego twórcy arthouse’owego, artysty z jasną wizją tego, co i jak chce robić.
Katniss Everdeen i Peeta Mellark ruszają w tournée zwycięzców 74. Głodowych Igrzysk. Oboje wiedzą, że nie wygrali – oni jedynie przeżyli. Podczas podróży zobaczą, jakie skutki przyniósł ich akt nieposłuszeństwa.
Hugh Laurie niewątpliwie należy do grona najlepszych aktorów-muzyków. Drugą płytą udowadnia, że jego przygoda z muzyką to nie chwilowy kaprys.
Poemat, zamiast wykładu z literatury czy historii. “Papusza” Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze to próba zbliżenia się do kultury polskich Romów nie poprzez fakty, a za pomocą samej sztuki.
Jeśli w tym roku jeszcze nie słyszeliście dobrej, rockowej płyty, w końcu się jej doczekaliście. Nosi tytuł “Lies”, a jej twórcami są Heroes Get Remembered.
Z jednej strony cała plejada polskich gwiazd, wpadające w oko styl i gadżet Polski końca lat 60., z drugiej mnóstwo szowinistycznych żartów i wódki.
Gdy patrzy się na Emmanuelle Seigner w “Wenus w futrze”, nie dziwi, że aktorka zawładnęła sercem Romana Polańskiego. To jej film! To jej mistrzowski popis! Do niej należy kamera i scena.
Filmy Rona Howarda są jak piosenki Dido. Niby fajne, niby ładne, ale jednocześnie dość nijakie, mdłe. Czasem jednak zdarzają się przeboje. “Wyścig” jest jednym z nich.
Wystarczy dobry aktor, dobry reżyser i dobry scenariusz, by powstał dobry film.
Na siódmym albumie z Derrickiem Greenem Sepultura gra dokładnie tak, jak nas do tego przyzwyczaiła. Mocno, konkretnie, porządnie, ale i bez większych niespodzianek.