Magic Mike – recenzja filmu
Gibki i muskularny Channing Tatum może się podobać, a roznegliżowany Matthew McConaughey w skórzanych spodniach musi się podobać.
Gibki i muskularny Channing Tatum może się podobać, a roznegliżowany Matthew McConaughey w skórzanych spodniach musi się podobać.
Pamiętacie jak w “To właśnie miłość” Kris Marshall twierdził, że nie ma powodzenia u kobiet, bo jest na złym kontynencie? Cóż, w Australii też nie radzi sobie najlepiej, choć nie chodzi akurat o płeć piękną.
Nie jestem artystą, więc zupełnie nie mam pojęcia, jakie to uczucie, kiedy miliony ludzi czekają na twój debiut, mają ogromne oczekiwania i liczą, że zrobisz coś wielkiego. Z pewnością jednak ciśnienie musi być ogromne. Najważniejsze jednak, że nawet spod największej presji można uciec z klasą.
Na miłość nigdy nie jest za późno. Nawet na kilka minut przed apokalipsą.
Zdolne dzieci, to nierzadko indywidualiści, kroczący własną drogą do celu, który sobie wyznaczyły. Nie oglądają się za siebie, podejmują decyzje i biorą za nie odpowiedzialność. Francuski kwartet jest niczym dziecko genialne, dokonujące wyborów właściwych.
Nowe płyty Macieja Maleńczuka wyskakują jak grzyby po deszczu. Czyżby artysta odkrył w sobie nowe pokłady kreatywności? Nie tym razem…
Pierwsza miłość, piraci, żołędziowy raj, bezzębna babcia, syreny… Oj, dużo dzieje się w nowej “Epoce” i dzieje się dobrze.
Zanim nową płytę wyda Animal Collective, zanim znowu da znać o sobie Toro y Moi, warto przesłuchać drugi album młodej polskiej załogi We Call It A Sound. W kilku momentach aż trudno uwierzyć, że jego autorami są małolaty z Wolsztyna.
Illusion to bez wątpienia ekstraklasa polskiej sceny ciężkiego grania, kapela bez której nie można sobie wyobrazić lat 90. I kapela, która klasę pokazywała przede wszystkim na żywo. Teraz, dzięki zestawowi “Live”, możemy cieszyć się zespołem także w domowym zaciszu (a raczej zagłośniu).
Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Szczególnie gdy ojciec przemyca kiełbasę, a siostra próbuje uwieść twojego faceta.
Dezerterowe nagania z Jarocina odkurzą wspomnienia pamiętającym trudne czasy. Ale to coś więcej niż tylko kolejne wykopalisko z archiwów muzyków i fanów.
Buldog znów wierszem do nas gada. Gada trochę za dużo, ale czasami robi to ciekawie. Szkoda, że procent owego “czasami” nie jest nieco większy.
Trochę na mainstreamowym uboczu i bez żadnych skandali, zdjęć na plotkarskich portalach czy mizdrzenia się do publiczności na festynach albo w komercyjnych stacji radiowych, GrubSon stał się jednym z najpopularniejszych obecnie polskich artystów. Nowa płyta, którą nagrał razem z DJ-em Brk, tę pozycję tylko umocni.
Kiedyś buntowniczka i kontestatorka amerykańskiej obyczajowości. Dziś raczej uważna obserwatorka i komentatorka. Choć Patti Smith w wieku 65 lat też potrafi pokazać pazury.
Tym razem studio Marvela przygotowało dzieło głównie z myślą o nastolatkach. Nie znaczy to jednak, że starszy widz będzie znudzony czy rozczarowany.