Jeszcze większe dzieci – recenzja filmu
Nie mogę uwierzyć, że kogoś jeszcze śmieszą takie filmy, ale najwyraźniej tak jest, skoro wciąż powstają.
Nie mogę uwierzyć, że kogoś jeszcze śmieszą takie filmy, ale najwyraźniej tak jest, skoro wciąż powstają.
Kolejna już w tym roku “Miłość” na naszych ekranach to również kolejne spotkanie z kinem najwyższej próby. To opowieść o pewnym zespole, ale nie tylko dla jego fanów.
Kolejna płyta na wakacje? W sumie tak, ale szkoda jej nie mieć.
Zdarzają się takie płyty, że już po pierwszej minucie przesłuchania wiadomo, że obcuje się z materiałem znakomitym. “Our Own Masters” to właśnie jedna z nich.
Nie zmienia się wygrywającej drużyny, ale kilku dodatkowych, dobrych zawodników nie zaszkodzi.
Imponująca muskulatura Hugh Jackmana, spektakularny pościg na dachu pędzącego pociągu, dobra intryga i odświeżająca japońska otoczka. “Wolverine” to czysta przyjemność dla fanów świata X-Menów.
Jeśli widzieliście zwiastun “Gorącego towaru”, wiecie dokładnie czego się spodziewać. Powinniście też wiedzieć, że warto ten film zobaczyć.
Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Na taki kompromis warto pójść w przypadku koncertowego wydawnictwa New Order.
Dobra obsada nie gwarantuje dobrego filmu. Może jednak pomóc w przetrwaniu miernego seansu.
“Pacific Rim” to taki film, który zmienia nas w sali kinowej w dzieci. Przypomina czasy, kiedy wszystko, co widzieliśmy na ekranie było gigantyczne.
Palmy zwykle powodują, że w umyśle wyświetlają nam się miłe lub bardzo miłe skojarzenia. Stopienie wyobraźni muzyków Isis oraz charyzmy i wrażliwości wokalisty Deftones sprawiły, że wyhodowano dźwiękowe palmy, pod którymi z przyjemnością się skryjemy.
Okładka nowego albumu Austry każe nam myśleć, że w środku czeka nas rajsko-anielska muzyka. I poniekąd tak jest.
Bodo Kox, znany doskonale wielbicielom kina offowego, wkracza z impetem w świat produkcji profesjonalnej. W jego na poły surrealistycznym, na poły tragicznym debiucie trudno się nie zakochać.
Aż nie chce się wierzyć, że Eve wraca z nowym albumem po, uwaga, jedenastoletniej przerwie! Czy pazurki 35-letniej raperki nie stępiły się zanadto w tym czasie?
Ten sam żart może się sprawdzić opowiedziany dwa razy, ale za trzecim, już nie.