7 psychopatów – recenzja filmu
“7 psychopatów” teoretycznie ma wszystko czego trzeba, by stworzyć niesztampową komedię z drugim dnem. W praktyce również.
“7 psychopatów” teoretycznie ma wszystko czego trzeba, by stworzyć niesztampową komedię z drugim dnem. W praktyce również.
Internet kipi od plotek, że “Kochankowie z Księżyca. Moonrise Kingdom” to mocny kandydat do Oscara. Jakoś nie chcę mi się w to wierzyć, bo to za dobry, a przede wszystkim za fajny film na tę nagrodę.
Na bogato, ale z klasą. Dramatycznie, ale z urokiem. Słodko, ale i wesoło.
Miało być arcydzieło, pełna rozmachu epicka opowieść, zapierające dech w pierwsi widowisko itd itp. Cóż, nic z tych rzeczy.
“Mistrz” niestety nie jest mistrzowskim dziełem Paula Thomasa Andersona.
Pomysł świetny, wykonanie też niezłe. No i jak można nie lubić bajki, w której pada słowo… Slipknot.
Wychodząc z seansu filmu “Alex Cross” usłyszałam komentarz, że jest on niedorzeczny. Sama bym tego lepiej nie ujęła.
Jakiś czas temu, po kolejnym wielkim rozczarowaniu, obiecałam sobie, że już na polski film do kina nie pójdę. Nazwisko Władysława Pasikowskiego zadziałało jednak jak magnes i seansu nie żałuję.
Skoro Kasia Nosowska nie zna dobrze polskiego i robi błędy ortograficzne (wielkie litery w tytule), może by się nauczyła angielskiego?
Piotr Trzaskalski na swój nowy film kazał czekać aż siedem lat. Tyle upłynęło od premiery “Mistrza”. “Mój rower” rekompensuje jednak ten czas i to z nadwyżką.
Przed Wami szczęśliwa, trzynasta odsłona najbardziej alternatywnego, pośród kulturalnych i najbardziej kulturalnego, wśród tych alternatywnych, przeglądu rzeczy ważnych i ważniejszych.
Tytuł jest trochę mylący. Jeżeli ktoś przeczytawszy go założył, że płyta to wariacja na skoczne piosenki z tekstami charakteryzującymi się częstym w ludowej twórczości pieprznym humorem, lepiej, by od razu pozbył się tych założeń.
To nie jest świat dla starych, chorych ludzi…
Miłość zwycięży wszystko. Zawsze. Nawet w przyszłości.
Kiedy w 1974r. ukazała się pierwsza płyta zespołu SBB, a była to rejestracja koncertu z warszawskiego klubu Stodoła, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Kilka miesięcy później
widziałem ich koncert w Tarnowie, koncert niesamowity zarówno pod względem muzycznym, jak i wykonawczym.